Voluspa w moim przekładzie jest na końcu artykułu, lecz zachęcam do lektury całości. Warto również obejrzeć film- piękne widoki Nordlandu splatają się ze śpiewem Einara Selvika z norweskiego zespołu Wardruna- oczywiście śpiewa tekst poematu Voluspa.

Przemierzając Norwegię…

Norwegia zimą… jak okiem sięgnąć śnieg zlewa się z obłokami na niebie a linia horyzontu niknie w tej bieli i trzeba dobrze się przyjrzeć z okna by w ogóle ją zauważyć.

Mkniemy pociągiem na północ, z Trondheim do Bodø w Nordlandzie, północnym regionie Norwegii. Dalej już kolej nie dojeżdża, linia się kończy, jaky po drodze zmęczyła się pokonaną drogą i tu zatrzymała się, niby na chwilę, żeby tylko odpocząć. Jednak została tu na dłużej, w zasadzie na stałe- gdyż dalszych odcinków w stronę choćby Narviku nawet nie ma jeszcze w planach…

W trzech czwartych trasy mija się granicę Koła Polarnego. Niby mija się tablicę, która wielkimi literami oznajmia to wydarzenie… Lecz zimową porą śnieg zasypał wszystko i tablica nawet nie wystaje spod śniegu. Tak więc słyszymy komunikat z megafonu wagonowego i to nam musi wystarczyć- oto wkraczamy w granice Koła Podbiegunowego.

Surowy ten krajobraz ma w sobie coś z nienachalnego naturalnego piękna. Już niedługo wjedziemy w odcinek poprzecinany fjordami… i tak zostanie do końca, aż do Bodø.

Chcąc oddać piękno tego surowego śniegu, którego tyle było w owej drodze, myślami odpływam do czasów dawno minionych. Lecz czy aby na pewno przebrzmiałych? Czasy to z górą 1000 lat temu, gdy tą krzepką i surową ziemię zamieszkiwali ludzie równie krzepcy i surowi- Wikingowie.

„Voluspa”- furtka do świata nordyckich mitów

Ileż z dawnych Wikingów przetrwało przez setki lat w krwii Norwegów? Tego nie wiem, jednak aby przywołać i wskrzesić tamte czasy- postanowiłem sięgnąć po, dziś już archaiczne, nordyckie poematy…

Edda Starsza, inaczej Edda Poetycka to najstarszy do dziś zachowany zbiór mitologicznych podań Nordów, spisany starym wierszem aliteracyjnym. Składa się z 29 poematów a w zasadzie pieśni- gdyż poematy te były przekazywane i śpiewane przez skaldów Północy.

Język, w którym mówili Nordowie, przekazywali sobie podania i w końcu je spisali (norrønt – staronordycki) już dawno jest językiem wymarłym, zastąpiły go języki narodowe Skandynawii…
Na szczęście archaiczne teksty zostały przetłumaczone na wiele współczesnych języków- dzięki temu furtka do poznania dziedzictwa mitologicznego Wikingów- została dla mnie otwarta.

Tak więc znalazłem te teksty (dobrodziejstwo Internetu) w staroświeckim angielskim, współczesnym islandzkim i częściowo staroświeckim polskim- jako że pewnych przekładów dokonał Joachim Lelewel w XIX wieku („Edda : to jest Księga religii dawnych Skandynawii mieszkańców”).

Tłumaczenie Lelewela jednak jest niekompletne, ale przede wszystkim prozatorskie. Na język polski przekładu dokonała także w 1986 roku Apolonia Załuska-Strömberg- znawczyni nordyckiej mowy i mitologii, jednak nie miałem dostępu do tego tłumaczenia…

Podjąłem się zatem, ku swojej wielkiej przyjemności, zadania przetłumaczenia pierwszego ze zbioru, ale również najbardziej znanego: „Voluspa” czyli „Wieszczby Wolwy”.

Największym wyzwaniem było przetransponowanie archaicznego wiersza opartego na aliteracji na nowożytny, oparty na rymach. Aliteracja to archaiczny zabieg poetycki, polegający na powtórzeniach w celach ekspresywnych jednej lub kilku głosek na początku lub w akcentowanych pozycjach kolejnych wyrazów tworzących wersy. Przykład: Piękna panna Patrycja piła piwo po południu przy płomieniu paleniska, podczas gdy patriota pan Paweł palił papierosa. Wiersz aliteracyjny więc nie opiera swego rytmu na rymach (jak to się dzieje w nowożytnej poezji), tylko na powtórzeniach danych głosek lub sylab w jednym zdaniu… Jest to niemal niespotykane w poezji w języku polskim, dlatego zdecydowałem się na bardziej nowoczesny wiersz rymowany.

Poemat Voluspa porusza wiele wątków mitologicznych, w których musiałem jakoś się odnaleźć. Dodatkowo poznałem więc dość dobrze mity Wikingów. Ramy czasowe „wieszczby” sięgają od początków Wszechświata (przynajmniej mitologicznego początku) aż po jego bliżej nieokreślony konkretnie kres.

Korzystając z niekompletnego przekładu polskiego Lelewela, przekładów islandzkich i staroangielskich- powoli pisałem kolejne strofy….
Na pewno efekty mojej pracy nie należy uznawać za ścisłe tłumaczenie filologiczne- jednak starałem się ściśle trzymać wierności mitologii nordyckiej i wszędzie gdzie byłem w stanie, używałem zwrotów jak najbardziej zbliżonych do oryginalnego tekstu.

Tak więc zapraszam do fascynującego świata starodawnych podań Wikingów, oto moja własna „Voluspa”-„Wieszczba Wolwy”.

Voluspa albo Wieszczba Wolwy

Poemat:

1.Wieści nasłuchuję od ras- dawnych a świętych
Od synów Heimdalla w wielkości niepojętych

Tyś Ojcze Wszechrzeczy- Ymirze przedwieczny tak chciał
Byś dawnych dziejów i mężów zacnych objawienie mi dał

2.Bym w mej wieszczbie wskrzesiła gigantów tamtych dni
Co głodnej chleb darowali ku pokrzepieniu sił

Dziewięć światów przywołuję z niepamięci minionego
Dziewięć ich na jednym pniu wspartych drzewa boskiego
Wzrosłego nad gorycz niebytowania
Korzeniami wzrosłe niebyt zasłania

3.Ymira dawnych wieków boga wskrzeszam z przeszłości
Czasy gdy ni morza fal mroźnych ni ziemi przystani spokojnej, ni nieba przestworu
Nie było u świata młodości

Nie masz trawy zieleni w przepaścistej pustaci
Czas gdy niczego nie masz w swej obecnej postaci

4.Wówczas to boscy synowie, z Bura rodu czempioni
Midgardu świat stworzyli na ziemi i ziemię uczynili oni

Słońcu kazali wstać i aby nie zaznać cienia
Południe nakazali- aby to południe ogrzało kamienne filary stworzenia

Błogosławiona ziemia zazieleniła roślinnością mnogą
W błogosławionym świetle- które bogowie tylko ustanowić mogą

5.O słońce, księżyca siostro
Tyś dłoń na zachód skierowała swą boską
Nad nieba skrajem kędy niewiadoma
Boś ty ciągle w drodze nie znasz pory gdy trafisz doma

A brat twój księżyc- odbicie lustrzane
Również miejsca nie znał- gdyż jeszcze nie nazwane
Gwiazdy- dzieci wasze nieprzeliczone
Równie miejsca nie znały, równie zagubione

6.Widząc to bogowie stanowią zebranie
Świetliści mocarze radzą świata wszelkie zbudowanie

Słońcu dziedzinę dnia nadają, księżyc nad nocą obdarzają władzą
I nazwy nadają porom ziemskim i bieg czasu gładzą

Lat bieg nakazują, pod czasu władzą
Tako się to działo, gdy bogowie radzą

7.Ithavoll miejscem tego spotkania
Tu się bogowie zeszli radzić u świata zarania

I wznieśli wysoko chramy wielkie a wspaniałe
Te które ludzie wznoszą, przy tamtych są małe

I kuźnię wzieśli bogowie do rudy kowania
Kleszcze i narzędzia wszelakie do kuźni używania

8. Domy podniebne stworzyli i tamój osiedli
Przy stołach brzemiennych w jadło- pili i jedli

A wszystko w złocie takoż słusznie się zgadza
I tak być musi gdy bóg sobie dogadza

Natenczas w Jotunheim rasa olbrzymów z kamienia powstała
I takoż bogom przy stołach łacno usługiwała

9. I ujrzałam na powrót bogów straszne zebranie
Czyniących znów naradę, znów przygotowanie

Z krwii Brimira błękitnej i Blaina nóg jak filary ziemi
Uczynić lud krasnoludów i świat zaludnić niemi

10. Dwóch spośród nich najtęższych uczyniono
Najpierwszy był Motsognir potem Durin krasnolud- i tak zstąpili na ziemi łono

Zamyślił się Durin przy pracy, najmędrszy z onych dwóch
Lud bliźniaczy mając na myśli zapowiedział ludzki ród

11-16. Od Durina bierze początek karłów dziedziczenie
A linia ta, wszystkich wymieniwszy niech będzie poświadczeniem:

[wyliczenie genealogii mitycznych krasnoludów
trwa przez łącznie 6 zwrotek poematu…]

Niechaj po wsze czasy linia ta będzie znana
Oto linia wszystkich praprzodków Lofara

17. Gdy już się dokonało co pisane było
Z dziedziny bogów na boskim drzewie dwóch się wyłoniło

Dwóch ich było zaiste a los ich stracony
Bezsilny Ask i Embla- mocy pozbawiony

18. Bez duszy, opuszczeni, nieruchomi jak głaz
Ciepła pozbawieni i iskry wszelakiej natenczas

Lecz litościwe bogi nie skąpiły daru
Duszę w nich wlał Odyn i dech na podobieństwo nektaru

Hoenir w darze tchnął w nich rzecz niezgorszą
Obdarzył ich zmysłami i poczuciem sensu

Lothur zaś w ich żyły wraził żywy ogień
Na podobieństwo boskie, by radzili sobie

19. Święte drzewo Yggdrasil świat podtrzymujące
U stóp jego źródło Urth, korzenie nawadniające
Urthu studni toń przepastnie głęboka
Stąd bierze początek każda rzeka, jak ziemia długa i szeroka

20. Tu dziewice, brzemienne w mądrość przedwieczną
Pieczę sprawują nad drzewem i światem, przyszłość czyniąc bezpieczną

Imię pierwszej Urth, to tego co było piastunka
Druga Werdandi, równa pierwszej, chwili obecnej opiekunka
Trzecia siostra, Skuld tak nazywana

Wie co każdemu pisane, jaka przyszłość będzie dana
Nikt nad śmiertelnymi jak one nie ma takiej władzy
Gdy czas przyjdzie zdmuchną życie niczym kupkę sadzy

21.Z odmętów niepamięci bój przywołuję przeklęty
Pierwszy konflikt bogów dla porządku wspomnięty
Być musi, gdy włócznie wrazili w Gollveigę Asowie

A ta zasiadała w halli wspaniałej co się zowie
I spalili bogowie i ciało jej i halle

Po trzykroć ją palili w nienawistnym szale
Lecz ona po trzykroć się odradza
Życie jej wieczne nie objęła Asów władza

22.A oto Heit z rodu Wanów tak zwana
W magii silna i stąd od czarownic najlepiej poznana
Uroki tajemne w skrytości czyniła
By ostrze złej magii w boskich Asów wraziła

Stąd wspomnienie wiedźmy rozpala jeszcze serca
Ją skrycie wspominają do dziś w zakazanych miejscach

23. Tak się zaczęła wielka wojna spośród wojen pierwsza
A ogień tamtych zmagań do dziś rozpala serca

Dumnych Wanów mury i baszty warowne
Odyn swą włócznią rzucił, obalił twierdzę zemsty głodny
Starsi bogowie zostali złamani
Pył bitewny opadł Wanowie zdeptani

24. Natenczas po boju bogowie radzili
Radę wielką a świętą znowu czynili

Gdyż stanęła sprawa w jad brzemienna, pełna kwasu
Gigantów krew czy zmieszać z linią Asów

25. Odkąd utwierdzone Asów boskie rządzenie
nad dziewięcioma światy, tryumf wojenny to usprawiedliwienie

Tak więc natenczas bogowie radzili
Radę wielką a świętą nad światem czynili

Czy bogowie zwycięscy pokonanym rasom
Mają cześć ustanowić śród ludzi, hołd równy Asom

26.Nabrzmiały we wściekłość od gniewu swego chory
Wstał Thor straszliwy do ustępstw nieskory

Gdy Asom grozi od gigantów haniebna nędza
Thor strzymać nie potrafi i radę rozpędza

Na nic wszelkie przyrzeczenia i wstępne układy
Słowa złamane, więzi przecięte- Thor nie dopuścił rady

27. Rogu Heimdalla skrytego pod Yggdrasila drzewem
Wspomnę historię, choć wiele o tym nie wiem

Cień mu daje arcydrzewa korona
Strumienia go omuska struga choć bóstwom śmierci poświęcona

28-29. Samotniem siedział pod drzewa konary
Gdy Mimir-Najmędrszy mnie dostrzegł pośród opary

„Dlaczegoś tu przyszedł i czego się domagasz?”
„Wiem, gdzieś oko zgubił i ty się dowiesz, gdy mnie przebasz!
Na dnie spoczywa gdzie przepaścista studnia
Mimira dziedzina to i on go strzeże w nocy i za dnia”

Panem studni jestem ja-Mimir Wiedzący
Do mnie to przychodzi każdy łaknący
Jeśli mądrościś złaknion oto moja czarka
Z której piję ja-Mimir każdego poranka

Tak to się działo pod Yggdrasila drzewem
Więcej nie pomnę, więcej już nic nie wiem

Czyż ktokolwiek z Valhalli
Wie więcej o tym? | Takoż śmiertelni
Co Asowie wspaniali?

30. Pierścienie mam ja i bransolety złote
Odyna własność | Myśl moja lotem
Okrąża ziemię Gdy patrzę z góry
Szeroko mądrość ma przeziera przez chmury

31. Aż po Walkirii zastępy srogie
Rade by ramię w ramię stanąć z bogiem
Pośród boskich szeregów
Tak Skulda z tarczą wyrywa się do biegu
Za nią Skogula bierzy
Dalej Guth, Hilda, Gondul i Geirskogul…
Wszystko jak należy
W porządku wymienione Herjana dziewice zawzięte
Które nad ziemią gotowe do lotu
Sławcie więc te czyny niepojęte

32. Ujrzałam jak nad Baldrem który krwawi
Los się rozpościera przyszły
Odyna syna wróżba ukazuje
A takoż ona prawi:

Zaprawdę jest tak, jako tu podaję
Na polach wzniosłych pełna siły
I pod niebo wybujała
Jemioła wstaje

33. Jednak z bocznej linii nie tak małej
Na pozór szlachetnej | w niebo wybujałej
Nadlatuje zdradziecka strzała
Hodra | i godzi w Odyna potomka
Straszna i wspaniała

Lecz oto syn młodszy Odyna
Na świat nieledwo wydany
Gdy noc wstaje | zemsty szuka
Hodr pada pokonany

34. A ręce Hodra krwią zmyte
Włosy nie spięte w węzeł
Takoż będzie póki płomień gorejący
Bielą rozgrzany | Nie strawi krwi
Dopóty Baldra przeciwnik będzie cierpiący

Tak długo w Fensalirze
Gdzie słońce zachodzi i wstaje
Frygga matka jego
cierpiąca zawodzić będzie
Takoż mówię wedle tego
Co mi przed oczyma staje

Czyż ktokolwiek z Valhalii
Wie więcej o tym? | Takoż śmiertelni
Co Asowie wspaniali?

35. I widziałam również pośród leśnych mokradeł
Kochanka chorego | Wśród sennych widziadeł
Związanego półboga – przebiegłego Lokiego

Sigyn żona jego siedzi po prawicy
A znikąd pomocy | Nie masz nikogo w okolicy

Czyż ktokolwiek z Valhalii
Wie więcej o tym? | Takoż śmiertelni
Co Asowie wspaniali?

36. Takoż od wschodu wody swe rozliwa
Lodem topora i miecza znaczona
Wśród zatrutych dolin tryska z ziemi łona
Gdzie olbrzymów dom | rzeka Slith straszliwa

37. Na północy zaś halla dumna stoi
W Nithavelirze | I kto dostoi
Na własne oczy zobaczy złotem kutą różę
Sindriego potomków dziedzinę

A w Okolnirze
Inny widok przed oczyma staje
Tam olbrzym Brimir wzniósł wyniosłą
Hallę | By miodem i piwem sycić się wiosną
Wspaniałe uczty Brimir wydaje

38. W podziemnej dziedzinie odległej od słońca
Krainie Nastrond | Ciemności gdzie nie masz końca
Posępna halla się wznosi
Gdzie boska Hell gości nie prosi
Jeno jad skapuje z wężowego pyska
Zewsząd węże i dymnik otwarty
Sączy opary trujące w okoliczne urwiska

39. Widziałam to wszystko
Przez rzeki trujące brodząc
Skacząc przez urwisko
Zdradzieckie istoty oraz morderców
I chorobą toczonych sprzeniewierców
Tam smok Nithhogg krew zabitych chłepta
Fenrir zwłoki kłami szarpie również tam

Czyż ktokolwiek z Valhalii
Wie więcej o tym? | Takoż śmiertelni
Co Asowie wspaniali?

40. W lesie żelaznym na wschodzie
Stara olbrzymka siedzi po pas w wodzie
I rodzi Fenrirowi wilcze pomioty
Asom przydając zgryzoty
Jako że wkrótce jedno z nich nieubłaganie
Słońce z nieba skradnie
Potworne wdziewając przebranie

41. Tam spocznie pijany krwią
Czerwienią barwiąc Asów dom
I słońce blask swój zakryje
Wiedzcie, że nikt nie przeżyje
Gdy burze nadejdą nieuniknione

Póki jeszcze cisza
Słuchajcie | Nikt o tym wcześniej nie słyszał

Czyż ktokolwiek z Valhalii
Wie więcej o tym? | Takoż śmiertelni
Co Asowie wspaniali?

42. Na wzgórzu spoczął
By na harfie brzdąkając, odpocząć
Eggther – olbrzymów strażnik
A nad nim pośród lasu
Kogut Fjalar czuwa
By olbrzymów kiedyś wzbudzić
Narobiwszy hałasu

43. Wtórując złocistym Kambiego pieniom
Który samych Asów zbudzi gdy czasy się zmienią
I zbiorą się bohaterowie w Odyna halli
A tylko sprawiedliwi z Asami będą stali

44. Garm przed bramą krain nieżywych
zaskomli | Fenrir straszny pętów niezelżywych
Zbędzie | I szloch i płacz będą wszędzie
Gdy na wolności wilk straszliwy zawyje

45. Brat stanie w walce z bratem
Synowie dla matek będą katem
I wszędy splamią się więzy krwi rodzinnej
Nie będzie na świecie istoty niewinnej

Jeno nierząd ostanie i zbrodnia
I krew niewinnych przelewać będą co dnia

Nastanie czas miecza i topora
I wielkiej pogardy pora
Onczas tylko wicher będzie dął
A wilki ludzi wyprą
Bo nawet człowiek nie będzie dla brata swego
Niczym więcej, jeno wilkiem
Albo coś jeszcze gorszego

46. Pośpiech czuć w Mimira synów ruchach
Gdy przeznaczenie brzmi w Heimdala rogu nutach
Bo oto dmie on w Gjallarhorn złowrogo
A wszyscy słyszą i drżą, póki mogą
Gdyż rogu tego ostatnie wołanie
Zwiastuje, że koniec nastanie

47. Wtedy zadrży Yggdrasilu drzewo
U samej swej powały
I odcięta Mimira głowa spadnie
I padnie takoż Odyn wspaniały
Od kłów i pazurów | Fenrir go dopadnie

48. Cóż poczną Asowie?
Cóż poczną Elfowie?
Gdy Jotunheim cały jęczy
Bogowie radzą ze sobą
Choć nikt ich w walce nie wyręczy
Nawet synowie kamienia
Krasnoludy | Dotrzymujący straży
O Mistrzowie Skał!
Nikt już nie wie co się wydarzy

Czyż ktokolwiek z Valhalii
Wie więcej o tym? | Takoż śmiertelni
Co Asowie wspaniali?

49. [Strofa w manuskrypcie identyczna ze strofą 44,
prawdopodobnie źle przepisana przez wieki]

50. Ze wschodu pod Naglfara żaglami
Przybywa Hrym razem z olbrzymami
W wielkim gniewie tarczę wysoko dierży
Wśród fal się wije na podobieństwo węży
A wielki orzeł krzycząc rozrywa zwłoki
Naglfaru okręt płynie w świat szeroki

51. Od północy zaś okręt żegluje
Z Helu otchłani | Loki nim kieruje
Wilk postępuje ze swą dziką tłuszczą
A przy nim Byleistr brat Lokiego
Nikomu nie popuszczą

52. Od południa przybywa ognisty pan
Surtr | Pożogą znaczy morza łan
Gdy z topora jego straszliwego
Emanuje słońce krwawiące
Znak boga wojennego
Pod niebem rozdartym na dwoje
Spotkali się z Lokim oboje
I góry drżały w posadach
Gdy olbrzymów zastępy wychodziły z podziemi
Helu | a trolle takoż między niemi

53. Natenczas przybywa Frygga przejęta bólem
Gdyż Odyn przybył walczyć z wilkiem
Żona jego walczy z żalem
A brat jej Freyr Beliego pogromca
Szuka Surta | nie spocznie aż do końca
Co Fryggę do końca przygnębia

54. Natenczas wierząc w zwycięstwo
Powstaje do walki Vithar syn potężny Odyna
Dokonało pomsty jego męstwo
Gdy pomny klęski ojca
Wilkowi wraził miecz swój w serce
Po rękojeść aż do końca

55. [Strofa nie zachowała się]

56. W paroksyzmach gniewu
Aż ludzie ze swych siedzib muszą uchodzić
Thor ziemi strażnik wężowi chce drogę zagrodzić
Pokonuje Midgardsorma węża złowrogiego
Lecz po dziewięciu krokach pada od oddechu jego zatrutego
I dzielny syn Odyna spada w odmęty morskie
Tak to przypłacił Thor czyny bohaterskie boskie

57. Słońce zachodzi czernią | ziemia się w morzu pogrąża
Gwiazdy spadają na ziemię a księżyc donikąd zdąża
Kipiel bucha pianą a płomień żywi się ciałem
Ludzi i bogów | W końcu ogień gore na niebie całem

58. [Strofa w manuskrypcie identyczna ze strofą 44,
prawdopodobnie źle przepisana przez wieki]

59. Zaprawdę widzę teraz jak ziemia powstaje na nowo
Wzrasta z fal morskich okryta zielenią i znów jest kolorowo
Opada całun mroku a orzeł wzbija się do lotu
By rybę złowić nieopodal klifu

60. Znów w Ithavoll zgromadzenie bogów
Oznajmia granie donośne na rogu
O straszliwych zniszczeniach radzą bogowie
Wąż Midgardsorm cielskiem martwym lądy opasał
I w pamięci wzniosłe czyny przywołują Asowie
Starożytne runy podają ku sobie | Czeka ich odbudowy praca

61. Na powrót pośród piękna zieleni
Złote ławy zastawią bogowie
Niepomni niedawnych płomieni
Jak za czasów minionych znów będzie
I znów jak ongiś życie rozkwitnie wszędzie

62. Pola przyniosą obfite zbiory
Choć niezasiane | I nikt już nie będzie chory
Baldr powraca i godzi się z bratem
Zasiądą do miodu pospołu zwaśnieni bracia zatem
I razem będą dzielić wojenną hallę
O wielcy bogowie sławię waszą chwałę

Omówienie:

Ilustracje mitologiczne Lorenza Frølicha (1820-1908)- duńskiego rysownika i ilustratora zbiorów mitologicznych

poniżej: Wieszczka Wolwa rozmawia z Odynem
autor ilustracji: Lorenz Frølich

Voluspa ilustracja spotkania Wolwy i Odyna

1.W mitologii nordyckiej pierwszą żywą istotą- a zarazem najstarszym bogiem- był Ymir, stąd w opowieści o prapoczątkach wszystkiego wieszczka na samym początku powołuje się na najstrszego z bogów. od Ymira pochodzą wszyscy pozostali bogowie (starsza dynastia Wanów i młodsza dynastia Asów). Według podań Wikingów pierwszy bóg, a z nim świat, zrodził się z lodowej zamieci i tak też u końca czasów wszystko co istnieje, również bogów, pochłonie lodowa zamieć- Ragnarok.

2.Wikingowie wyobrażali sobie, że wszechświat zbudowany jest na osi wielkiego drzewa o nazwie Yggdrasil. Koncepcja osi świata – w różnych formach pojawiała się, oprócz Skandynawii, także u plemiennych Słowian, Mieszkańców Indii a dzisiaj przetrwała choćby we wierzeniach szamańskich na Syberii.
Do drzewa Yggdrasil przylega 9 światów (od najwyższego do najniższego): Asgard- siedziba Asów, Wanaheim- siedziba Wanów, Alfheim- siedziba elfów, Muspelheim- siedziba ognistych olbrzymów, Nidavellir- siedziba krasnoludów, Niflheim- lodowa kraina zmarłych, Svartalfheim- siedziba mrocznych elfów, Jotunnheim- siedziba lodowych olbrzymów.

3.-4. Choć nie jest to napisane w poemacie, z innych źródeł wiadomo, że Asowie postrzegali swego prarodzica- Ymira, jako zagrożenie. Tak więc zamordowali go, czyniąc z kawałków jego ciała budulec do stworzenia świata ziemskiego- Midgardu.

poniżej: Asowie stwarzają Midgard z ciała Ymira
autor ilustracji: Lorenz Frølich

6.-7. Asowie zebrali się u stóp drzewa wszechświata- Yggdrasila. Dokładnie tam, gdzie znajdować się miała studia Urth oraz gdzie losy śmiertelnych rozstrzygały trzy Norny-boginie losu śmiertelnych. Jest to opisane w dalszej części poematu.

7.-8.Początkowo Asowie zamieszkiwali stworzony przez siebie Midgard. Dopiero po stworzeniu pierwszych ludzi, gdy ród ludzki rozrósł się i zasiedlił ziemię, bogowie postanowili stworzyć sobie dziedzinę w osobnym świecie- tak powstał Asgard.

9.-16. Opowieść o stworzeniu rasy Krasnoludów, czy też Karłów.

17.-18. Opowieść o stworzeniu rasy ludzi.

19.-20. Trzy dziewice to oczywiście Norny- panie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Nad mocą Norn nawet Asowie nie mieli władzy.
Można porównać je do greckich Moir lub rzymskich Parek.

poniżej: Trzy Norny
autor ilustracji: Lorenz Frølich

21.-26. Opowieść o wojnie pomiędzy bogami: starszą dynastią Wanów i młodszą dynastią Asów- zakończonej tryumfem Asów. Po wojnie Asowie radzili nad losami Wanów oraz pomniejszych ras, które popierały wojennie Wanów. Voluspa wskazuje, że Asowie ostatecznie postanowili nie układać się z innymi nieśmiertelnymi- całą władzę zagarniają dla siebie, a Wanowie i ich sojusznicy- Giganci, muszą zadowolić się pomniejszymi rolami.

poniżej: Odyn ciska włócznię w twierdzę Wanów
autor ilustracji: Lorenz Frølich

24. Prawdopodobnie poemat wspomina w tym miejscu skandal obyczajowy w świecie bogów: chodzi o romans bogini Freyi, która pochodziła z linii Wanów, z przedstawiecielem rodu Gigantów. Dla Asów spokrewnionych z Wanami- obie linie są boskie- zgoda na oddanie Wanki za żonę Gigantowi, oznaczałby mezalians i hańbę, gdyż Giganci nie dorównują bogom. Ostatecznie As Thor unosi się gniewem i nie dopuszcza do małżeństwa, mordując Giganta a tym samym zwaśniając bogów z niższymi rasami nadprzyrodzonymi.

Na określenie Freyi „Voluspa” używa zwrotu „Óðs mey gefna” (niewiasta Óða). Nie za bardzo wiadomo dziś kim dokładnie w mitologii był Óð… ja jednak proponuję przyjąć dosyć prawdopodobną interpretację, że chodzi o Asa Odyna.
W takim razie nieszczęśliwa Freya po zamordowaniu jej kochanka, zostaje siłą oddana Odynowi- co jest dosyć prawdopodobne, biorąc pod uwagę butę Asów i pohańbienie Wanów.

27. Strofy nawiązują do mitycznej opowieści o najmądrzejszym spośród bogów- Mimirze. Mimir swoją mądrość czerpie z cudownego miodu pitnego, czerpanego ze studni u stóp wszechdrzewa Yggdrasila. Do czerpania napitku używa cudownego rogu zwanego Heimdall, którego sygnał kiedyś ma zapowiedzieć koniec świata- Ragnarok.
Odyn, pragnąc posiąść absolutną mądrość udał się do Mimira, lecz ten za swoje sekrety zażądał od Odyna wyłupienia jednego oka i powieszenia się na Yggdrasilu na 9 dni. Odyn zgodził się na wszelkie warunki. Oto mityczna opowieść o poświęceniu Odyna- jednookiego boga.

poniżej: poświęcenie Odyna u stóp Yggdrasila
autor ilustracji: Lorenz Frølich

Voluspa ilustracja poświęcenia Odyna

28-29. Odyn, pragnąc posiąść absolutną mądrość udał się do Mimira, lecz ten za swoje sekrety zażądał od Odyna wyłupienia jednego oka i powieszenia się na Yggdrasilu na 9 dni. Odyn zgodził się na wszelkie warunki.

30. Wolwa nagrodzona hojnie przez Odyna za swą znajomość przeszłości, przechodzi do prawdziwej wieszczby, czyli tego co będzie w przyszłości.

31. Walkirie – pomniejsze boginie, córki Odyna. Przyprowadzają najdzielniejszych śmiertelnych wojowników poległych w bitwie do Valhalli (wspaniałej halli w Asgardzie, gdzie najszlachetniejsi śmiertelni wiecznie ucztują, w oczekiwaniu na Ragnarok), aby wzmocnić bogów w ich ostatecznej walce. Były również odpowiedzialne za spełnianie wszelkich życzeń i zachcianek Odyna.

Koncepcja nadprzyrodzonej wojowniczki została prawdopodobnie sprowadzona do Skandynawii bardzo wcześnie od plemion południowogermańskich, a później została spleciona z podobnie południowogermańską tradycją łabędziej dziewicy.

Valhalla miała mieć 540 bram, a przez każdą z nich mogło przejść 800 wojowników idących ramię w ramię.

32-34. Baldr/Baldur – syn Odyna i Fryggi. Według mitu Frigga zażądała od wszystkich stworzonych rzeczy, z wyjątkiem jemioły (którą uważała za zbyt słabą, by warto było się nią zajmować) o przysięgę, że nie skrzywdzą Baldra. Spowodowało to, że na złość bogowie zaczęli specjalnie atakować Baldra, widząc w tym dobrą zabawę. Oczywiście Baldrowi nie mogło się nic poważnego stać, gdyż był nieśmiertelny a rany się na nim goiły. Loki, podstępny bóg wichrzyciel, postanowił okrutnie zabawić się kosztem Baldra i jego matki. Przyniósł niewidomemu bratu Baldra o imieniu Hoth zerwaną jemiołę, wsadził mu ją do ręki i skłonił Hotha by rzucił w brata toporem. Jako że jemioły nie wiązała boska przysięga, była ona jedyną istotą zdolną skrzywdzić naprawdę Baldra. W rezultacie Baldr padł martwy a wśród Asów zapanował wielki, niespotykany dotąd smutek.

35. Po zamordowaniu Baldra bogowie zabrali Lokiego i przywiązali go do skały za pomocą wnętrzności jego syna Narfiego, który właśnie został rozerwany na kawałki przez innego syna Lokiego, Valiego. Nad głową Lokiego Asowie umieścili jadowitego węża, tak żeby jad kapał na twarz Lokiego. Żona Lokiego, Sigyn, siedziała przy nim z miską, by złapać jad, ale kiedy miska była pełna, a ona odchodziła, by ją opróżnić, jad znów spadał na Lokiego, aż ziemia trzęsła się od jego walki. Loki i Sigyn mają pozstać tak aż do momentu, kiedy nastanie Ragnarok.

poniżej: Loki przykuty do skały i jego małżonka Sigyn
autor ilustracji: Lorenz Frølich

37. Nithavelir – siedziba Krasnoludów.
Ze staronordyckiego: „Mroczne Pola”.

Sindri- największy artysta kowal wśród wszystkich Krasnoludów.
jeśli chodzi o obróbkę złota.

Okolnir – bliżej nieokreślony wulkan.

Brimir- zwykle inne imię określające pierwszą istotę: Ymira, tutaj zaś prawdopodobnie chodzi o przywódcę wszystkich Krasnoludów (wszak z krwii praistoty Ymira bogowie stworzyli lud Krasnoludów).

38. Nastrond – podziemna kraina śmierci, dziedzina umarłych, rządzona przez złowrogą boginię Hell.

38-39. Strofy ukazują męki „piekielne” jakie towarzyszyć mają po śmierci dwóm najgorszym grupom szumowin, znanych przez społeczeństwo nordyckie: mordercom oraz krzywoprzysięzcą.

Nithogg – smok podgryzający korzenie drzewa Yggdrasil (osi świata). Uosabia on wszelkie niszczycielskie tendencje we wszechświecie.

Fenrir – potworny wilk który ma połknąć słońce oraz zabić Odyna podczas Ragnaroku, syn Lokiego i olbrzymki Angeboty. Póki jego czas nie nadejdzie musi pozostać skuty magicznym łańcuchem, który nałożył mu bóg Tyr. Łańcuch został wykuty przez Krasnoludy z 6 rzeczy niemożliwych, tak by niemożliwym było go zerwać. Rzeczy te to: odgłos kroków kota, brody kobiet, korzenie gór, nerwy niedźwiedzi, oddech ryb i ślina ptaków”.

40. Dziećmi tej olbrzymki i wilka Fenrira są wilki Skoll i Hati, z których pierwszy kradnie słońce, drugi księżyc.
Może to być mityczne nawiązanie do zjawiska zaćmienia Słońca i Księżyca.

42-43. Wspomniany Eggther jest strażnikiem rasy Olbrzymów, tak jak Heimdall jest strażnikiem świata bogów.

Kogut Fjalar madać sygnał Olbrzymom o rozpoczęciu się Ragnaroku, natomiast kogut Kambi ma oznajmić to bogom.

44. Garm – boski ogar pilnujący bram świata umarłych. Czuwa by żaden zmarły nie próbował uciec.

Od tej strofy opowiadane są wydarzenia, które nastąpią u końca czasu (Ragnarok).

46. Zadęcie przez Heimdala w róg o nazwie Gjallarhorn oznajmia początek Ragnaroku.

poniżej: Heimdal dmie w róg Gjallarhorn
autor ilustracji: Lorenz Frølich

47. Strofa, nawiązując do odciętej głowy Mimira, odnosi się do mitu, w którym Mimir został wysłany przez bogów z Hönirem jako zakładnik do Wanów po ich wojnie. Wanowie odcięli Mimirowi głowę i odesłali ją Asom. Odyn zabalsamował głowę i za pomocą magii nadał jej moc mowy, dzięki czemu słynna mądrość Mimira była zawsze dostępna.

48. Jotunheim – świat zamieszkiwany przez rasę Olbrzymów (Jotunów).

50. Naglfar – upiorny statek zbudowany z paznokci zmarłych, na którym w dniu Ragnaroku przypłyną wrogowie bogów. Komendę nad Naglfarem obejmie olbrzym Hrym, a przy jego sterze stanie uwolniony Loki. Aby opóźnić przybycie okrętu Wikingowie uważali,że jeśli ktoś umrze z długimi paznokciami, należy mu je obcinać.

Wielki orzeł rozrywający zwłoki to Hræsvelg, który siedzi na skraju nieba pod postacią orła i wznieca sztormowe wiatry swymi skrzydłami.

53. Po stracie syna Baldra, przeznaczeniem bogini Fryggi jest teraz zobaczyć swego męża Odyna. zabitego przez wilka Fenrira-
co też następuje.

54. Vithar -syn Odyna, jest cichym bogiem, słynącym głównie ze swojej wielkiej tarczy i siły, która jest niewiele mniejsza od siły boga Thora. Przeżyje zniszczenie Ragnaroku.

56. Midgardsorm (znany również jako Jormungand) – gigantyczny wąż, syn Lokiego i olbrzymki Angerbody. Loki miał trójkę nieślubnych dzieci z gigantką Angerbodą. Odyn miał wizję, że staną się one „największymi nieprzyjaciółmi bogów”. Bogowie Tyr i Thor wyruszyli do Jutunheimu, aby sprowadzić je do Asgardu. Najstarszy Midgardsorm był wężem i potrafił pluć czarnym palącym jadem. Odyn wypuścił go do oceanu otaczającego Midgard. Wąż rósł w otchłaniach, aż w końcu przyjął takie rozmiary, iż otaczał cały świat i mógł ugryźć własny ogon.

W dniu zmierzchu bogów wyłoni się z oceanu i zacznie wypluwać z siebie jad, truciznę, która pokryje ziemię i niebo. Wówczas jego odwieczny wróg Thor przybędzie, aby z nim walczyć. Na równinie Vigrid bóg pokona węża, ale zanim zada ostateczny cios, zostanie otruty jego jadem.

57. Jest to ostatnia strofa opisująca destrukcję świata podczas Ragnaroku.

Kolejne strofy traktują już o odrodzeniu się świata po zniszczeniu.

62. Baldr i jego brat Hoth, który nieświadomie zabił go za namową Lokiego, powracają razem, a ich związek jest symbolem nowej ery pokoju.